Skip to main content

_Lu Svensson / JESTEM WSZYSTKIM I NICZYM – NOWA BAŚŃ

_O Lu Svensson

LU SVENSSON ( ur. 1989 r. Polska ) W swojej twórczości fascynuje się złożonością form i mocną symboliką. Twórca kieruje się maksymą, że sztuka nie jest tym, co widzimy, ale tym, co możemy zobaczyć. Przywiązuję dużą uwagę do kompozycji i zaskakuje precyzją w doborze proporcji – co nadaje jego obrazom niezwykłej dynamiki i energetyczny wydźwięk. Prace artysty znajdują się w prywatnych kolekcjach we Włoszech, Gruzji, Skandynawii, USA i Wielkiej Brytanii. Są także cyklicznie i z powodzeniem prezentowane i aukcjonowane na polskim rynku aukcyjnym – szczególnie w ramach aukcji specjalnych i prestiżowych wydarzeń kuratorskich.

_Autor o obrazie

Obraz symboliczny w tytule i treści, płomienny w formie i znaczeniu, będący swoistym triumfem oraz splotem wydarzeń i zmian w prywatnym i zawodowym życiu artysty. Artysta ukazuje nam postać Swarożyca – słowiańskiego boga ognia i światła, który swoją siłą spala to co bolesne, niewłaściwe i obciążające. Z pozoru jest to siła niszczycielska i destrukcyjna, ale tak naprawdę jest to siła oczyszczająca i przywracająca do życia. Jest to zatem forma przejścia do nowego, lepszego życia i nowego etapu twórczego, jak także zaproszenie odbiorców do wejścia wraz z artystą w jego nową formę wyrazu – nową baśń. Obraz ma bardzo osobisty wydźwięk, gdzie oprócz chęci oddania siły Swarożyca, artysta oddaje w sposób dogłębnie szczery własny stan emocjonalny – jak sam mówi: „…praca nad tym obrazem przypadła w szczególnie trudnym momencie mojego życia; mojej matce spłonął dom, mój rodzinny dom, w którym się wychowałem i który jest głęboko we mnie zakorzeniony. Jednocześnie jest to też czas mojej długotrwałej walki – ten obraz to w jakimś sensie mój autoportret z depresji – gdzie czasami ma się takie stany, że czujesz jakbyś płonął i będąc w tym stanie zdajesz sobie sprawę z tego jak krusi i delikatni jesteśmy jako ludzie – zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Stąd tutaj symbolika w postaci papierowego kręgosłupa jak z origami w ogniu. Sama postać jest też pociągła, wznosi się do góry, trochę tak jakby jej szyja wydłużała się a za nią podążała reszta ciała – to jest moje wyobrażenie, takie stany wielokrotnie miewałem, taką silną chęć wzbicia się wysoko ponad wszystko. Uformowałem tę androgeniczną w wyglądzie postać – by ludzie, którzy będą znali historię tego obrazu, mogli się z nim utożsamić, odnaleźć w tej postaci siebie i odnaleźć nadzieję. Pogańscy Słowianie wierzyli, że Swarożyc niesie dobro i światło, mimo ognia i bólu, taki jest wydźwięk tego obrazu, to jest bardzo szczególna praca dla mnie – bo to jest symbol siły, mojego wychodzenia z depresji i zostawienia za sobą tego co apokaliptyczne. Ta płomienność jest oczyszczająca i terapeutyczna. Ciężko powiedzieć, że ten obraz jest o mnie. Ten obraz jest mną. Bardzo lubię ten obraz za jego transcendentalność… ”

_Komentarz MONDI

Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana. W dzisiejszych, dynamicznych czasach zderzmy się z nią niemal codziennie. Aby powitać nowe, musimy puścić to, co znane nam było do tej pory. Odpuścić i przygotować się na transformację. Czasami jest ona łagodniejsza, czasami potrzebne jest ostre cięcie, lub jak w dziele Lu Svenssona ogień, który spali to co nas blokuje, nie powala zrobić kroku naprzód. ROZWÓJ i REZULTATY wymagają poruszania się poza tym co dotychczas, tym co znane, tym co bezpieczne i otwarcia na to, co może sprawiać trudności i nastręczać niełatwych emocji, ale finalnie przyniesie pozytywne efekty – zupełnie jak w dziele artysty.